Fear Of God - Within The Veil. Strona: 1

Fear Of God - Within The Veil Dodano: 2010-11-16 22:13

Wow, z recenzji wynika że to wydawnictwo ocierające się o doskonałość. Nie omieszkam sprawdzić jakie wrażenie zrobi na mnie.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-11-17 02:02 Zmieniono: 2010-11-17 02:38

Srodek ciezkosci jest przesuniety nie w moja strone co nie pozwala mi zejsc naprawde niżko przy tej pozycji,ale daje pione :)



Dodano: 2010-11-17 07:17

Hmmmm, na pewno nie jest to muzyka dla kazdego, ale jedno wiem na pewno - tego co tu usłyszałem nie da sie jednoznacznie zaszufladkować :))


.


Dodano: 2010-11-17 13:29

Od momentu przesłuchania bezsprzecznie zaliczam zespół do grona swych ulubionych. Pod wieloma względami nie jeden współczesny artysta może pozazdrościć pomysłowości i mimo smutnego przekazu przebojowości znajdujących się na tym albumie. Jak dla mnie na pierwszym planie znajduje się wieloraki wokal, który rządzi całą płytą.



Dodano: 2010-11-17 13:44

W moim prywatnym rankingu płyta odważnie wbiła sie do drugiej dziesiątki najlepszych płyt ever :)) czy ją przeceniam - jeszcze nie wiem, ale wiem, że dłuuuuugo będę jej słuchał :)))


.


. Dodano: 2010-11-17 23:27

jakos tak chcąc nie chąc Gniewko przekonał mnie do posłuchania tych dzwieków. Pomyslałem że skoro napisal tak mocno naszpikowaną emocjami recke to te dzwieki, nawet jesli to nie moja stylistyka, nie mogą być zaiste banalne :-) No i fakt że nie są, napewno jest to ciekawa muzyka, nie szablonowa, dość archaiczna i zamrożona na przełomie dekad 80/90, mogłaby być doskonałym soundtrackiem do filmów sf z tamtych czasów, np "Hardware" Upraszczając mógłbym określić ze jest to mieszanka Maanamu z takim soft thrashem i retro futurystyczną mgła, jakkolwiek to dziwacznie brzmi hehe.
Jednak w ogólnym rozrachunku płyta nie ma dla mnie osobiście magnesu, który spowodowałbym wieksza tęsknote i ciekawość by wrócic do niej, ale to pewnie mój zlasowany hałasem mózg mi na to nie pozwala :-)
Mimo wszystko kolejny raz szacun dla Gniewomira za celebracje muzyki, która jest warta tego aby jej słuchać :-)



Dodano: 2010-11-18 09:21

Podoba mi sie właśnie ten duch muzyczny przełomu lat 80/90 :) nie powiedziałbym, że brzmi to archaicznie, choc rzeczywiscie, obecnie raczej sie tak nie gra :)


.


Dodano: 2010-11-20 23:24

Naprawdę ciekawa płytka, chyba jeszcze trochę czasu minie zanim całkiem ja rozgryzę.Wokale budzą we mnie trochę hmmm crust-punkowe skojarzenia, mimo to trudno ten album porównać do czegokolwiek innego. Na pewno wzbudza on emocje, może nawet i swego rodzaju refleksje - a czy nie (miedzy innymi) o to w muzyce chodzi? Wielkie dzięki Harlequinowi za zwrócenie mojej uwagi na ten album.


Nigdy nie rób tego, co może zrobić ktoś inny


. Dodano: 2010-11-21 14:58

cellar_door napisał(a):
,... napewno jest to ciekawa muzyka, nie szablonowa, dość archaiczna i zamrożona na przełomie dekad 80/90, mogłaby być doskonałym soundtrackiem do filmów sf z tamtych czasów, np "Hardware"


Ojojoj HARDWARE?,naprawde trafne porównanie!!!



Dodano: 2010-11-21 19:41

Może i coś w tym jest :)) ale patrząc na warstwę tekstową i wsłuchując siew treść, to hardware idzie w kąt :)


.


Dodano: 2010-11-23 12:19

Dziś nareszcie miałem okazji posłuchać tej płytki. Dosyć ciekawy wokal, kompozycje dosyć urozmaicone, ale mój gust wyewoluował w stronę mocniejszego grania. Mam chęć przesłuchać ją jeszcze raz, ale chyba nie będę często wracał do tej płyty.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-11-26 09:47

Ze stawianiem na półce obok Innuendo przesadziłeś, ale wykopalisko niezłe, klimatyczne. Żeby jeszcze te wokalne rzężenia momentami nie irytowały...


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2010-11-26 09:54

Horsea napisał(a):
Ze stawianiem na półce obok Innuendo przesadziłeś, ale wykopalisko niezłe, klimatyczne. Żeby jeszcze te wokalne rzężenia momentami nie irytowały...


No właśnie mnie nie irytują ten sposób śpiewu, a sposób przekazania emocji trafił w mój gust na 120% :)) nie wieje mi tu emocjonalnym plastikiem i tandetą. ciezko jest mi porównac te kapelke do czegokolwiek innego :)


.


Dodano: 2010-11-26 12:38

Horsea napisał(a):
Ze stawianiem na półce obok Innuendo przesadziłeś, ale wykopalisko niezłe, klimatyczne. Żeby jeszcze te wokalne rzężenia momentami nie irytowały...


Na tej płytce diabeł tkwi właśnie w wokalu, mnie się też podoba :)



Dodano: 2010-11-26 12:53

Horsea napisał(a):
Ze stawianiem na półce obok Innuendo przesadziłeś


Dokładniej rzecz ujmując postawie ją chyba obok Psychotic Waltz :))


.


Dodano: 2010-12-02 23:30

Muszę przyznać, że płyta zyskuje z każdym odsłuchem. Spędziłem dziś kilka godzin w pociągu i zmieniłem o niej zdanie na plus.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-12-03 07:16

A ja dalej będe sie upierał i twierdził ,że to mój najlepszy tegoroczny zakup :)


.


Dodano: 2011-07-16 20:43

Bardzo klimatyczna płyta. Wszystko za sprawą niepowtarzalnych wokali. Jedno z moich odkryć poprzednich miesięcy. Na pewno na plus!


Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And if you gaze long enough into an abyss, the abyss will gaze back into you.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło